Alkomat w każdym aucie? Tak, alkomaty będą obowiązkowe

To, że kierowcy nie powinni pić, jest bardziej niż wiadome. Niestety w naszym kraju coraz częściej spotykamy się z sytuacją, kiedy kierowcy są albo pijani, albo po prostu nietrzeźwi. Wsiadają za kółko tak, jakby było to coś normalnego, obowiązkowe alkomaty być może ukrócą ten proceder. Teraz kierowca wsiadając do samochodu, będzie miał świadomość tego, że wypadałoby sprawdzić poziom alkoholu w wydychanym powietrzu. Jeżeli sprawdzi i zobaczy wynik dodatni, być może spowoduje to, że się opamięta.

Pijani kierowcy każdego roku zabijają na drogach setki osób. Ci ludzie mogliby żyć, gdyby ktoś niefrasobliwy w pewnym momencie nie doszedł do wniosku, że ma ochotę na przejażdżkę autem. Policja, mimo najszczerszych intencji, nie jest w stanie złapać tych zwyrodnialców, dlatego obowiązkowe alkomaty mają znaleźć się w każdym aucie.

Co dzięki nim zyskamy? Czy będziemy spać spokojnie dlatego, że jeden, czy drugi człowiek mają w samochodzie alkomat? To jest niestety wątpliwa sprawa. Wydaje się, że już samo posiadanie aparatu i konieczność jego zakupu, będzie wymuszała na ludziach badanie się, zanim odpalą silnik. Czy tak będzie w rzeczywistości? Wydaje nam się, że mimo posiadania obowiązkowych alkomatów, część osób nadal bezwiednie zasiądzie za kółkiem myśląc, że przecież nic nie może się stać.

Ludzie, którzy pod wpływem alkoholu spowodowali wypadek, byli święcie przekonani, że mają na tyle trzeźwy umysł, że nic nie może się stać. Wydawało im się, że panują nad całą sytuacją, że wiedzą w którym momencie zareagować. Niestety to wszystko okazało się być mrzonką. Mózg, który poddany jest działaniu alkoholu, działa wolniej, czas reakcji się wydłuża i nawet kiedy nietrzeźwy człowiek widzi sytuację zaistniałą na drodze – reaguje na nią zbyt wolno.

W naszym kraju nadal bardzo pobłażliwie traktuje się pijanych kierowców, dlatego też obowiązkowe alkomaty mogą być trafionym pomysłem. Co prawda nie wyeliminują one całego problemu, ale chociaż zmniejszą liczbę tych, którym wydaje się, że są trzeźwi. Istnieje bowiem grupa ludzi, którzy nie przejmują się nikim i niczym, w stanie skrajnego upojenia wsiadają do samochodu doskonale wiedząc, jak bardzo są pijani. Na takich ludzi nie ma bata w postaci alkomatu. Tych sytuacji niestety nie da się wyeliminować.

Natomiast Ci, którzy wsiadają za kierownicę w niewiedzy, którzy nie mają pojęcia, iż w ich krwi może się coś znajdować p dla nich obowiązkowe alkomaty mogą stać się wybawieniem. Nie tylko uchronią siebie przed dużymi problemami prawnymi i zachowają prawo jazdy, ale dodatkowo najprawdopodobniej dojdzie do mniejszej liczby wypadków. Alkohol jest rzeczą złą, umiarkowanie dozowany może powodować stany euforyczne, a wtedy nie myślimy o tym, co robimy. Alkomaty w autach mogą być swego rodzaju hamulcem, sygnałem do tego, że może warto sprawdzić, w jakim stanie jest nasz organizm.

Co prawda pomysł z obowiązkiem posiadania alkomatu uderzy nas po kieszeniach, ale powiedzmy sobie szczerze – ilu z nas wsiadało na strachu w samochód, nie wiedząc, czy z poprzedniego dnia jeszcze coś nam w organizmie nie zostało. Dzięki posiadaniu alkomatu będziemy mieli pewność, że możemy wsiadać za kółko bez żadnych obaw, że nie narobimy problemów ani sobie, ani nikomu innemu na drodze. Obowiązkowe alkomaty to jeden z najlepszych pomysłów i chociaż wydatek będzie znaczny i nabije kieszenie producentów, istnieje prawdopodobieństwo, że sporej ilości ludzi uratuje życie. Z pewnością będzie to mocny hamulec dla młodych i niedoświadczonych kierowców.

Add a Comment