Po co dziś być pustelnikiem? Ojciec Daniel odpowiada na pytania

Ojciec Daniel to człowiek, którego różni ludzie różnie opisują. Ci, którzy go nie poznali, sądzą, że to jakiś dziwak, że nie przystaje do współczesnych czasów, że robi dziwne rzeczy, ci ludzie nie wierzą w uzdrawiającą moc modlitwy Ojca i jego wspólnoty. A co sądzą Ci, którzy mieli okazję poznać pustelnika?

Kim jesteś Ojcze?

Ojciec Daniel to osoba, która znalazła swoje miejsce nawet na Wikipedii. Oznacza to chyba, że jest dość znany. Zapewne w kręgach katolickich, w kręgach osób mocno wierzących bardziej, niż poza nimi, ale tak naprawdę natrafić na nagrania, na słowa księdza jest bardzo prosto. Od siedmiu lat Daniel Galus jest kapłanem Kościoła katolickiego i bardzo silnie związany jest ze wspólnotą Odnowy w Duchu Świętym. Ci ludzie są bardzo charyzmatyczni. W sposób otwarty i dla niektórych dziwny, niespotykany przekonują do wiary oraz tę wiarę przeżywają. Czynią to na pewno bardzo intensywnie, głośne okrzyki podziękowań lub błagania o wybaczenie, wiele śpiewów i przede wszystkim poczucie wspólnoty to to, co ich wyróżnia najbardziej. Ich spotkania nie przypominają zwykłej Mszy świętej, podczas, której ludzie zazwyczaj modlą się po cichu, bardziej w głębi swego serca, niż tak, by inny to widzieli. Początkowo niektórym trudno się przekonać do takich sposób na modlitwę, jakie proponuje wspólnota Odnowy. Szybko jednak większość ludzi zaczyna brać aktywny udział w praktykach religijnych i wielu powraca do Boga lub nawraca się, pomimo, że nigdy nie byli religijni. Warto spróbować takiego spotkania, szczególnie, jeśli miałoby to być spotkanie z Ojcem Danielem, który jest jedną z najważniejszych współczesnych postaci w tej grupie.

Uwolnienie od złych mocy

Przede wszystkim myśląc o tym, kim jest Ojciec Daniel trzeba wyzbyć się uprzedzeń, które w nas mogą wywoływać słowa o pustelniku. Ksiądz ten to bardzo wesoły, uśmiechnięty człowiek, po którym widać, że z tego, co robi czerpie autentyczną radość i efekty jego pracy dają mu siłę i motywację do dalszego działania. Ojciec Daniel nikogo nie potępia, każdej napotkanej osobie stara się pomóc poprzez modlitwę i objaśnienia dotyczące wiary. A jest, co objaśniać. Wielu ludzi nie zna podstawowych prawd dotyczących swojego wyznania, dlatego też są oni podatni na działanie ciemnych mocy oraz mają słabą wiarę. Niezrozumienie prowadzi do porzucenia. Ojciec mieszka w pustelni na Jurze Krakowsko – Częstochowskiej, tam tez odprawia msze, na które zjeżdża coraz więcej osób, co zmusiło Ojca Daniela do przeniesienia tych spotkań do większego kościoła. P{podczas spotkań dochodzi wielokrotnie do uzdrowień zarówno duchowych, jak i fizycznych. Modlitwy koncentrują się właśnie wokół tych dwóch kwestii. Wokół uzdrowienia duchowego, czyli uwolnienia się od złego i całkowitego zawierzenia swojej wierze i przede wszystkim Bogu, a także wokół uzdrowienia fizycznego, czyli wyzbycia się chorób i ułomności ciała. Jak mówi Ojciec łatwo jest wierzyć, gdy jest się zdrowym, gdy wszystko się układa po naszej myśli, dużo trudniejsze jest uwierzyć, gdy się cierpi, gdy los zsyła na nas trudności.

Msze o uzdrowienie

Takie spotkania, czyli Msze i modlitwy o uzdrowienie odbywają się w każdą trzecią sobotę miesiąca. A przyjeżdżają na nie ludzie z naprawdę odległych zakątków kraju, Bay tylko wykorzystać szansę na zjednoczenie się ze wspólnotą i próbę uzyskania poprawy życia duchowego i fizycznego. Ludzie na tych modlitwach porzucają ograniczenia są spontaniczni, cieszą się tą chwilą, choć również nie raz bardzo cierpią. Na nabożeństwach słychać krzyki, głosy, które opowiadają o tym, co przeżywają, o tym, od czego są właśnie uwalniane. Może to robić trochę przerażające wrażenie dla człowieka, który nie jest przyzwyczajony. Jeśli nie mamy możliwości przyjechania na takie bezpośrednie spotkanie to jest zawsze wiele innych możliwości, aby spróbować połączyć się ze wspólnotą. Ojciec Daniel wydaje swoje książki, a także nagrane kazania. Niektóre znaleźć można również na youtubie oraz innych portalach. Kontakt z Ojcem można również utrzymywać poprzez maila, tam można nadsyłać intencje modlitewne. O żadnej z nich Ojciec Daniel nie zapomni, nawet jeśli nie otrzymamy odpowiedzi.

Add a Comment